Opieką społeczną i ochroną zdrowia powinno zarządzać jedno ministerstwo. Rozdzielenie tych spraw rodzi więcej problemów, niż przynosi pożytku – mówi Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego.

Sylwia Szparkowska: Zarówno wojewoda, jak i marszałek województwa opolskiego zwracają uwagę na szczególną sytuację osób starszych. Właściwie dlaczego? Problemy demograficzne ma dziś cała Polska.

Niestety, nawet na tle Polski mamy fatalne wskaźniki demograficzne. Mamy najwyższy, obok województwa świętokrzyskiego, udział osób starszych wśród mieszkańców województwa. Mamy najniższy w kraju wskaźnik dzietności. Wyjeżdżają ludzie młodzi, zarówno do pracy za granicą, jak w inne regiony kraju. Mamy nowy rodzaj eurosieroctwa: po wyjeździe młodych, starsi rodzice pozostają bez opieki. Równocześnie – i to akurat jest zjawisko pozytywne – rośnie długość życia. Wszystko to rodzi wyzwania, na które musimy znaleźć odpowiedź szybciej niż inne regiony kraju.

Musimy zwiększać liczbę miejsc w domach spokojnej starości, domach dziennego pobytu. Wcale nie dlatego, że mamy ich mniej niż w innych regionach kraju – przeciwnie, jesteśmy pod tym względem absolutnym liderem. Dzisiaj w naszym regionie Opolski Oddział NFZ zawiera kontrakty na pielęgniarską opiekę długoterminową, które w przeliczeniu na 1 ubezpieczonego są ilościowo jedne z najwyższych w kraju. Również w kontraktowanych przez NFZ świadczeniach z zakresu opieki długoterminowej – pobytach w zakładach opiekuńczo-leczniczych – nasz region należy do krajowych liderów.

Potrzeby są tak duże?

Są większe niż w innych województwach. Równocześnie – podobnie jak w innych usługach społecznych – popyt rośnie wraz z podażą. Skoro mamy względnie dobrze zorganizowaną opiekę nad seniorami, pojawia się tym większe zapotrzebowanie na tego typu pomoc. Mimo że miejsc w domach opieki mamy względnie dużo, równocześnie wcale nie mamy najkrótszych kolejek do tej formy pomocy.

Sytuacja znana też z innych dziedzin życia społecznego…

Oczywiście. Przez wiele lat pracowałem w Kasie Chorych i NFZ. Gdy stworzy się dobrą ofertę, natychmiast rośnie zapotrzebowanie na nią. Uważam, że przyjęty kierunek działania zbieżny ze strategią budowaną na poziomie regionu, poprawiający dostęp do usług dla przewlekle chorych pacjentów, był słuszny. Jako samorząd województwa szukamy form pomocy, które będą wspierać rodzinę, a nie wyręczać ją czy zastępować. Chcemy rozwijać dzienne formy pomocy, pomagać ludziom starszym zachować aktywność, ale być samodzielnymi we własnych domach.

W jaki sposób?

Zrobiliśmy szczegółową analizę sytuacji w regionie, zbadaliśmy, jakie mamy zasoby teraz, jakie potrzeby, a jakie możliwości i wyzwania będziemy mieli za kilka lat. Uznaliśmy, że sytuacja jest na tyle poważna, że województwo opolskie powinno być uznane za specjalną strefę demograficzną – w której w sposób szczególny będziemy koncentrować się na wyzwaniach demograficznych.

To chyba unikalny pomysł w kraju? Województwa z reguły zwracają uwagę na rozwój gospodarczy, sprawy społeczne zostawiają niższym szczeblom samorządu.

Tak, chociaż od samej nazwy odchodzimy. Opozycja nasz pomysł wyśmiała, pojawiły się głosy, że to „specjalna strefa demagogiczna”. W sumie nie o nazwę chodzi, ale skoro została tak źle przyjęta, nie trzymamy się jej. Staramy się rozwiązać problemy, tak czy inaczej. Tzw. srebrna gospodarka, ukierunkowana na usługi dla seniorów, jest na pewno potrzebną sferą aktywności społecznej, a także gospodarczej.

Za pomysłem utworzenia „specjalnej strefy” miały iść jakieś pieniądze?

Oczywiście. Jako jedyni wpisaliśmy opiekę całodobową nad osobami starszymi do regionalnego programu operacyjnego, a to oznacza, że możemy przeznaczyć na tę formę pomocy środki unijne, które są w dyspozycji zarządu województwa. W chwili obecnej jednak trwają rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju w sprawie możliwości wykorzystania wsparcia unijnego na obiekty senioralne liczące do 90 miejsc. Wobec różnic w podejściu do problemu prawdopodobnie będziemy musieli powrócić do rozmów z Komisją Europejską, aby w naszym regionie wsparcie mogło być tak właśnie ukierunkowane. Środki, które chcemy na to wsparcie przeznaczyć, powinny wystarczyć na modernizację i wybudowanie około 10 obiektów.

W ramach programu operacyjnego chcemy integrować opiekę społeczną i zdrowotną, tworzyć „klaster usług senioralnych” obejmujący inwestycje zarówno w kształcenie kadr, opiekę geriatryczną, rozwijanie opieki dziennej nad starszymi ludźmi, „opieki wyręczającej” kiedy rodzina nie chce na stałe zrezygnować z opieki, ale potrzebuje wytchnienia od obowiązków na pewien czas. Myślimy o rozwiązaniach już funkcjonujących, jak wypożyczalnie sprzętu ortopedycznego i pomocniczego. Dobre doświadczenie w naszym województwie w tym względzie ma Caritas Diecezji Opolskiej, który od wielu lat wspomaga organizacyjnie system opieki środowiskowej. Osoby starsze wymagają zróżnicowanych usług – część finansowanych przez system społeczny, część przez rodziny…

Cały artykuł do przeczytania: http://www.mp.pl/kurier/126440